Zajarany nową zabawką - postanowiłem zabrać się do pracy.
Na początek dmuchanie i odkurzanie....
Pierwsze szorowanie:
Zajarany nową zabawką - postanowiłem zabrać się do pracy.
Na początek dmuchanie i odkurzanie....
Pierwsze szorowanie:
Technika lampowa ma coś w sobie magicznego. Nie wiem czy dlatego, że dosłownie widać jak elementy pracują, wszystko jest duże i sprawia wrażenie niemal mechanicznej maszyny, czy może dlatego, że część dzieciństwa u mojej babci spędziłem rozkręcając i skręcając w nieskończoność starego Pioniera Diory...
Tak czy inaczej mówi się że stare radia mają duszę.
Obecnie marny z nich pożytek, ponieważ większość z nich odbiera jedynie modulację AM na falach długich i można z polskich stacji słychać jedynie polskiego programu pierwszego. Warto o tym pamiętać, gdy napalimy się już na niesamowitość tej magicznej technologii z lat 30-50.
Prawda jest niestety bardziej brutalna. Naprawa zazwyczaj dwukrotnie przewyższa cenę okazyjnie kupionego radyjka nie licząc naszego czasu, który przy nim spędzimy. Do tego wiele starych polskich modeli jest wykonana w kiepski sposób i wymiana elementów sprawia wiele trudności (montaż na pająka). Jakość dźwięku zazwyczaj jest gorsza od nowoczesnego sprzętu, nawet średniej jakości.
Na pocieszenie dodam, że satysfakcja odrestaurowania rekompensuje nawet największe rozczarowania. O to właściwie tutaj chodzi. Ci dla których pasją jest grzebanie w bebechach takich maszyn i ich ożywianie wiedzą że nie robimy tego ani dla pieniędzy, ale dla osiągnięcia niesamowitych efektów dźwiękowych radia. Robimy to dla dobrej zabawy i satysfakcji wykonanej pracy.
Ale od początku. Około jesieni 2020, całkiem przypadkiem natrafiłem u mojego znajomego na trzy radia zalegające na świeżym powietrzu, leżące bezpośrednio na ziemi i jedynie dach chronił je przed deszczem. Ponieważ od dawna chciałem dostać coś od czego można by było rozpocząć taką przygodę odkupiłem je za symboliczną zgrzewkę.
W takim stanie mniej więcej przyjechały do mnie. Radia są trzy. RondoII, Stolica i Eroica 320. Po wstępnych okrędzinach w Eroice nie ma ferrytowej anteny i skrzynia jest w stanie rozkładu. W Stolicy są zjedzone cewki przez myszy, skrzynia też jest w kiepskim stanie. RondoII od Diory wyglądała najlepiej. Cewki wyglądają na całe i brakowało jednej lampy...
Wybór padła na najbardziej obiecujący obiekt czyli Rondo II.
c.d.n.
Jak większość ludzi we wczesno średnik wieku, czyli 40+ rozpoczynamy wędrówkę, do rzeczy, które albo budzą we mnie wspomnienia młodych lat, albo takich na które nie miałem czasu w młodości....
Tak więc, zakupiłem komputer z lat dzieciństwa - Atari 65xe, oraz wyremontowałem magnetofon ZK-140. Do tego uwielbiam kanał pana Adama Śmiałka, który wspaniały i wyczerpujący sposób opowiada o sprzętach z tamtych lat...
Na tyle spodobało mi się ożywianie starych sprzętów, że zrobiłem z tego nowe hobby :)
Chciałem tutaj pochwalić się swoimi poczynaniami w zakresie remontu, niektórych sprzętów i historii ich naprawy. Mam nadzieje że będzie co oglądać i czytać.
Na koniec zaznaczę, że nie jestem specjalistą w zakresie elektroniki i mechaniki. Większość tego co robię podpatrzyłem u innych, zazwyczaj na YT, resztę doczytałem. Wiem ile kosztuje czasu i prób dojście do zrozumienia niektórych zagadnień, co za tym idzie, nie tylko postaram chwalić się zdjęciami, ale także w miarę możliwości opisać co zrozumiałem i zrobiłem. Mam nadzieje, że w ten sposób pomogę komuś kto będzie chciał robić podobne rzeczy i oszczędzi w ten sposób czas i nerwy.
Nie wyzbędę się błędów i bzdur, ponieważ uczę się sam jako amator. Zatem proszę o konstruktywne rady. Postaram się poprawiać opisy w miarę możliwości i zdobywania kolejnych stopni wtajemniczenia.
Miłego czytania. Radomir.