sobota, 6 lutego 2021

Kondensatory elektrolityczne.

 Ten ważny element będący częścią układu stabilizacji, ma niestety bardzo krótki termin przydatności. Właściwie należy od razu założyć że wszystkie kondensatory w starym radiu są do wymiany. Natomiast gabaryty starych kondensatorów elektrolitycznych, są kliku krotnie większe od obecnie produkowanych. To daje bardzo dobrą okazję do tego aby ukryć nowoczesny element w starej obudowie, tak aby zachować klimatyczne wnętrze retro, bez szpecących nowoczesnych wstawek.

Pomysł co prawda nasunął mi się sam, jednak po lekturze, niektórych retro maniaków na YT, zaobserwowałem że właściwie to jest standardowa procedura wymiany tego typu elementów. 

Oto foto relacja z tego procesu...










Sprytne :D..... 

PS. Oczywiście że pomyślałem żeby w taki sam sposób dodać moduł bluetooth, albo całe radio od "chińczyka" :)


Skala

 Jednym z elementów, nadających odpowiedni charakter sprzętom retro jest przednia szybka z nadrukowanymi stacjami i pięknie podświetlona żółtym lub zielonym światłem. Taką szybkę nazywany skala. 

Lakier na mojej był lekko nadwyrężony wilgocią, ale coś można było odczytać. 



...odczytać, do momentu kiedy postanowiłem ją umyć :) Kto mógł pomyśleć że Diora pokrywa swoje skale sztucznym tatuażem dla dzieci....


Co z tym można zrobić ?? No niewiele. Pytanie jest jak zrobić nową skalę, bez kosztów i za pomocą sprzętów, które mam w domu.

Pierwsza myśl to termo transfer. tak jak to się robi dla płytek drukowanych. Można by wydrukować tonerem i odcisnąć na szybie żelazkiem. Niestety z praktyki wiem że na płytkach raczej nie wygląda to dobrze, bo trzeba odmoczyć papier, który zazwyczaj niestety w jakimś stopniu zostaje i w tym przypadku nie wyglądało by to dobrze. Zatem coś innego....

Drugi pomysł to drukarka atramentowa i wydruk na folii. Ten pomysł jest bardziej obiecujący. 

Przed całkowitym zmyciem resztek tatuażu, wsadziłem szybkę do skanera i zrobiłem kopię na A4 tak aby zachować proporcję. 



Teraz trzeba odrysować wszystkie napisy, otwory i elementy.


Najwięcej zabawy było z logiem :) Bo to było małe i uszkodzone. Ale czego to człowiek w Internecie nie znajdzie. Na YT był filmik o zakładach Diory a w nim flaga. Tak więc miałem materiał do obrysu.



i gotowe



Teraz trzeba domyć starą szybkę, tak aby nie było już lakieru i wydrukować nową skalę. Oto efekt końcowy:



Nie jest źle... 

Rada na przyszłość: 
* drukować w lustrzanym odbiciu, tak aby tusz, lub toner, był pomiędzy szybką a folią, daje to lepszy kolor. 
* warto sprawdzić różne drukarki, ponieważ różne tusze mają różne krycie. 

Ostatecznie planuje zastosować dwie powyższe rady, ale teraz skala leży i czeka na swoją kolej. 

środa, 27 stycznia 2021

Rondo

 Zajarany nową zabawką - postanowiłem zabrać się do pracy.

Na początek dmuchanie i odkurzanie....


















Pierwsze szorowanie:











Pierwszy kontakt...

Technika lampowa ma coś w sobie magicznego. Nie wiem czy dlatego, że dosłownie widać jak elementy pracują, wszystko jest duże i sprawia wrażenie niemal mechanicznej maszyny, czy może dlatego, że część dzieciństwa u mojej babci spędziłem rozkręcając i skręcając w nieskończoność starego Pioniera Diory...

Tak czy inaczej mówi się że stare radia mają duszę. 

Obecnie marny z nich pożytek, ponieważ większość z nich odbiera jedynie modulację AM na falach długich i można z polskich stacji słychać jedynie polskiego programu pierwszego. Warto o tym pamiętać, gdy napalimy się już na niesamowitość tej magicznej technologii z lat 30-50.

Prawda jest niestety bardziej brutalna. Naprawa zazwyczaj dwukrotnie przewyższa cenę okazyjnie kupionego radyjka nie licząc naszego czasu, który przy nim spędzimy. Do tego wiele starych polskich modeli jest wykonana w kiepski sposób i wymiana elementów sprawia wiele trudności (montaż na pająka). Jakość dźwięku zazwyczaj jest gorsza od nowoczesnego sprzętu, nawet średniej jakości. 

Na pocieszenie dodam, że satysfakcja odrestaurowania rekompensuje nawet największe rozczarowania. O to właściwie tutaj chodzi. Ci dla których pasją jest grzebanie w bebechach takich maszyn i ich ożywianie wiedzą że nie robimy tego ani dla pieniędzy, ale dla osiągnięcia niesamowitych efektów dźwiękowych radia. Robimy to dla dobrej zabawy i satysfakcji wykonanej pracy. 

Ale od początku. Około jesieni 2020, całkiem przypadkiem natrafiłem u mojego znajomego na trzy radia zalegające na świeżym powietrzu, leżące bezpośrednio na ziemi i jedynie dach chronił je przed deszczem. Ponieważ od dawna chciałem dostać coś od czego można by było rozpocząć taką przygodę odkupiłem je za symboliczną zgrzewkę. 








W takim stanie mniej więcej przyjechały do mnie. Radia są trzy. RondoII, Stolica i Eroica 320. Po wstępnych okrędzinach w Eroice nie ma ferrytowej anteny i skrzynia jest w stanie rozkładu. W Stolicy są zjedzone cewki przez myszy, skrzynia też jest w kiepskim stanie. RondoII od Diory wyglądała najlepiej. Cewki wyglądają na całe i brakowało jednej lampy... 

Wybór padła na najbardziej obiecujący obiekt czyli Rondo II. 

c.d.n.